Ile naprawdę kosztuje ręczna lista do obdzwonieniaPrzejdź do treści
Sprzedaż7 min czytania

Ile naprawdę kosztuje ręczna lista do obdzwonienia

Nikt nie wpisuje tej pozycji do budżetu, bo nie ma na nią faktury. Policzmy ją tak, jak liczy się każdy inny koszt: z jawnych założeń, które możesz podmienić na swoje.

Za ręczne budowanie listy do obdzwonienia nikt nie wystawia faktury, więc nie ma tej pozycji w żadnym budżecie. Jest za to w wypłatach — tyle że schowana w wierszu „wynagrodzenia działu sprzedaży”, razem z rzeczami, które faktycznie sprzedają.

Ten tekst wyciąga ją na wierzch. Poniżej rachunek z jawnymi założeniami: żadne z nich nie pochodzi z badania, którego nie moglibyśmy wskazać. Wszystkie są do podmiany na Twoje — o to właśnie chodzi.

Założenia, które możesz podmienić

Bierzemy zespół czterech handlowców pracujących na polskim rynku B2B, dzwoniących do firm z listy budowanej samodzielnie. Liczby poniżej są przyjęte, nie zmierzone — dlatego stoją w tabeli, a nie w zdaniu.

Rachunek A — ile czasu zjada samo przygotowanie listy
Handlowców w zespole
4
Dni roboczych w miesiącu
21
Czas na przygotowanie listy dziennie
45 min
Razem w miesiącu na osobę
15,75 h
Czas zespołu miesięcznie63 godziny

Sześćdziesiąt trzy godziny to nie jest liczba abstrakcyjna. To dwa i pół tygodnia pracy jednej osoby, co miesiąc, wydane na przeklikiwanie wizytówek i przepisywanie numerów.

Przeliczmy to na pieniądze

Godzina handlowca kosztuje więcej niż jego stawka — dochodzą składki, stanowisko, narzędzia i czas managera. Przyjmijmy pełny koszt godziny na poziomie 60 zł; jeśli u Ciebie jest inny, podmień go i przelicz.

Rachunek B — koszt bezpośredni
Czas zespołu miesięcznie
63 h
Pełny koszt godziny
60 zł
Koszt miesięczny
3 780 zł
W skali roku45 360 zł

To jest liczba wyliczona z założeń podanych wyżej, a nie wynik badania rynku. Jeśli Twój zespół poświęca na listę dwadzieścia minut dziennie, a nie czterdzieści pięć — podziel przez dwa. Rachunek ma pokazać rząd wielkości i sposób liczenia, nie postawić kropkę.

Koszt, którego w tym rachunku jeszcze nie ma

Powyższe liczy tylko czas. Trzy pozostałe koszty są trudniejsze do policzenia i zwykle większe.

  • Utracone rozmowy. Czterdzieści pięć minut dziennie to przy typowym tempie kilkanaście telefonów, których nikt nie wykonał. Nie widać ich nigdzie, bo nie ma po nich śladu w żadnym raporcie.
  • Podwójne dzwonienie. Bez deduplikacji ta sama firma trafia na listę drugi raz w kolejnym miesiącu. Kosztuje to nie tylko czas, ale i reputację — po drugiej stronie odbiera ktoś, kto pamięta poprzednią rozmowę.
  • Koszt przełączania. Poranek spędzony na przeklikiwaniu map to nie jest ta sama czynność co rozmowa handlowa. Powrót do trybu, w którym się sprzedaje, kosztuje osobno.

Najdroższa część tej listy to nie godziny, które poszły na jej zbudowanie. To rozmowy, które się przez to nie odbyły.

Co się zmienia, gdy listę buduje system

Automatyzacja nie kasuje tego czasu do zera — ktoś nadal musi zdecydować, do jakiej branży i w jakim mieście dzwonimy dzisiaj. Znika natomiast praca mechaniczna: przeklikiwanie, przepisywanie i pilnowanie duplikatów.

Rachunek C — te same założenia, lista budowana przez system
Czas na przygotowanie listy dziennie
5 min
Czas zespołu miesięcznie
7 h
Koszt miesięczny przy 60 zł/h
420 zł
Abonament narzędzia (plan Starter)
99 zł
Różnica miesięcznie3 261 zł

Przy tych założeniach abonament zwraca się w pierwszym dniu miesiąca. Ale ważniejsza jest druga liczba: pięćdziesiąt sześć godzin, które wracają do zespołu i mogą pójść na rozmowy.

Zmierz to u siebie w tydzień

  1. Przez pięć dni proś zespół o jedną liczbę dziennie: ile minut zajęło przygotowanie listy, zanim padł pierwszy telefon.
  2. Uśrednij i wstaw do Rachunku A zamiast czterdziestu pięciu minut.
  3. Wstaw swój realny koszt godziny do Rachunku B — nie stawkę brutto, tylko pełny koszt stanowiska.
  4. Porównaj wynik z ceną dowolnego narzędzia, które ten czas skraca. Jeśli różnica jest ujemna, nie zmieniaj nic.

To jest cały rachunek. Nie potrzebujesz do niego wdrożenia ani prezentacji — potrzebujesz pięciu liczb z własnego zespołu i dziesięciu minut.

01FAQ

Krótkie odpowiedzi

To wartość przyjęta na potrzeby rachunku, a nie wynik badania. Wybraliśmy ją jako typowy poranek przy budowaniu listy z map i rejestrów: kilkanaście wizytówek, przepisanie danych i odsianie powtórek. Cały sens tego tekstu polega na tym, żeby podstawić w to miejsce liczbę zmierzoną u siebie.

Bo godzina pracownika kosztuje firmę więcej niż to, co widzi on na pasku. Doliczyć trzeba składki po stronie pracodawcy, stanowisko pracy, licencje na narzędzia i czas managera. Liczenie samą stawką zaniża wynik o kilkadziesiąt procent.

Rozwiązuje inny problem. Gotowa baza jest zamknięta w chwili sprzedaży i starzeje się od pierwszego dnia, a jej zakres jest taki, jaki był w momencie tworzenia — nie taki, jakiego potrzebujesz dziś. Do tego dochodzą obowiązki wobec osób, których dane kupujesz; opisujemy je w osobnym tekście o RODO.

Tak, tylko liczby są mniejsze. Przy jednej osobie i tych samych założeniach wychodzi około 15,75 godziny miesięcznie i 945 zł kosztu. Proporcja między czasem straconym a ceną narzędzia zostaje bardzo podobna.

Scrapper zbiera firmy z numerami z Google Maps, OpenStreetMap i CEIDG na podstawie branży i miasta, deduplikacja odsiewa firmy już obdzwonione, a wynik trafia od razu do kolejki dzwonienia — bez arkusza pośrodku i bez przepisywania danych drugi raz.

Sprawdź to na własnym lejku.

Aplikacja LOT buduje listę firm z numerami, wybiera je przez VoIP i loguje każdą rozmowę. 14 dni pełnego dostępu, bez podpinania karty.

Zacznij 14 dni za darmo
02Artykuły

Czytaj dalej

  • Narzędzia

    CRM do dzwonienia a Pipedrive i HubSpot

    Popularne CRM-y zaczynają się w momencie, gdy kontakt już masz. Zespół, który dzwoni „na zimno”, spędza większość dnia przed tym momentem — i właśnie ten kawałek dnia zostaje nieobsłużony.

  • Zarządzanie zespołem

    Prowizje w sprzedaży: cztery modele, cztery pułapki

    System prowizyjny to najsilniejszy dokument w firmie — ludzie robią to, za co im płacisz, a nie to, co napisałeś w strategii. Każdy z czterech popularnych modeli premiuje coś innego.